Półfinał przeszedł gładko. Bohaterka naszego wywiadu jest w finale

Ewelina Łapińska znakomicie poradziła sobie z zadaniami w półfinale siódmej edycji programu Top Chef, emitowanego przez telewizję Polsat. W środowym (2 maja) odcinku po raz kolejny pokazała nie tylko swój kulinarny talent, ale wykazała się też kreatywnością.

Można śmiało powiedzieć, że półfinałowa rozgrywka przeszła gładko. Z pięciu osób jako pierwsza awans zapewniła sobie Sylwia Stachyra. W tej konkurencji należało przygotować danie tanie, a jednocześnie wykwintne – za mniej niż 10 zł.

„Zielony kamuflaż” to kolejne zadanie. Zwycięsko wyszła z niej właśnie białostoczanka Ewelina Łapińska.

O ostatnie miejsce w finale rywalizowali już sami mężczyźni. Decyzją jury do kobiet dołączył Jan Kilański.

Kto zdobędzie tytuł Top Chefa? Przekonamy się o tym już w najbliższą środę. Program „na żywo” rozpocznie się w Polsacie o godzinie 21.40. Zachęcamy do kibicowania i trzymania mocno kciuków za przedstawicielkę Białegostoku, która swoim występem promuje przecież również stolicę Podlasia!

Przypomnijmy: Ewelina Łapińska jest współwłaścicielką dwóch białostockich restauracji – Trattorii Czarna Owca i lokalu o nazwie Świętojańska 21. W obu można zasmakować w przygotowywanych przez nią daniach. Podkreślmy, że w drugim z wymienionych punktów Ewelina jest szefową kuchni.

Kilka dni temu przeprowadziliśmy z nią wywiad. Jak mówiła, jej przepisem na sukces jest przede wszystkim jest ciężka praca i szczerość, bo branża gastronomiczna jest jedną z najcięższych. Nie sposób otworzyć nowy lokal – grunt to utrzymać go na wysokim poziomie. Potrzeba do tego wielu poświęceń i zaangażowania.

Jaka kuchnia jest jej domeną i gdzie szuka inspiracji?

Dobrze czuję się w sytuacjach, w których trzeba polegać na doświadczeniu, ale także na intuicji. Stąd zamiłowanie do pieczenia. Zakwas to żywa istota, która bardzo często – mimo odpowiednich warunków, które jej stwarzamy – potrafi być kapryśna. Lubię ten proces obserwować i reagować w odpowiednim momencie. Czuję się bardzo dobrze w kuchni polskiej, jednak mój pobyt w Anglii czy też zamiłowanie do podróży nie pozwalają mi się zamknąć na jedną kuchnię – odpowiedziała w rozmowie z naszym portalem.

Swoją przygodę z z pracą w kuchni zaczęła w wieku 17 lat, najpierw jako pomoc kuchenna, ale dość szybko awansowała do roli samodzielnego kucharza. W końcu została prawą ręką szefa kuchni. Oprócz pracy w Białymstoku, przebywała na stażach w restauracjach angielskich.

Ewelina Łapińska chętnie opowiada o swoich restauracjach. W tej przy ulicy Świętojańskiej uwagę zwraca piec opalany drewnem, w którym wypiekana jest pizza na zakwasie oraz chleb – to stałe pozycje w menu. Pozostała część karty jest zmienna i sezonowa, dużą popularnością cieszą się teraz dania z jagnięciny, podlaskiej Wrzosówki. Wartą wspomnienia jest też współpraca z najlepszymi importerami wina w Polsce.

Trattoria Czarna Owca natomiast słynie z policzków wołowych i bezy.

Wywiad z Eweliną Łapińską można przeczytać tutaj: Ewelina Łapińska – szefowa kuchni i uczestniczka programu Top Chef o swoim przepisie na… [TYLKO U NAS]

Piotr Walczak, fot. arch. pryw.

 

Komentarze