Wielu przedsiębiorców i zleceniobiorców zakłada, że skoro są objęci ubezpieczeniem zdrowotnym, to w razie choroby automatycznie mogą liczyć również na pieniądze za czas niezdolności do pracy. To dwa różne ubezpieczenia i właśnie ta różnica może mieć dla prowadzących firmę bardzo konkretne skutki finansowe. Ubezpieczenie zdrowotne daje dostęp do świadczeń medycznych, natomiast chorobowe jest tym, które może zapewnić pieniądze w czasie choroby, opieki nad bliskim czy w związku z macierzyństwem.
Dla osoby zatrudnionej na etacie sprawa jest stosunkowo prosta. Ubezpieczenie chorobowe jest obowiązkowe, więc pracownik nie musi osobno decydować, czy chce być nim objęty. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja przedsiębiorcy oraz osoby pracującej na umowie zleceniu. W ich przypadku przystąpienie do ubezpieczenia chorobowego jest dobrowolne.
I właśnie tutaj pojawia się jedna z ważniejszych pułapek. Sam fakt prowadzenia działalności gospodarczej nie oznacza jeszcze prawa do świadczenia za czas choroby. Przedsiębiorca może być objęty ubezpieczeniem zdrowotnym i jednocześnie nie mieć ochrony chorobowej. Jeżeli zachoruje albo będzie musiał zostać w domu z chorym dzieckiem, brak dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego może oznaczać brak prawa do odpowiedniego świadczenia pieniężnego.
Zdrowotne zapewnia leczenie, chorobowe – pieniądze
Najprościej rozdzielić te dwa pojęcia według ich funkcji. Ubezpieczenie zdrowotne odpowiada za dostęp do opieki medycznej – zarówno ambulatoryjnej, jak i szpitalnej. Ubezpieczenie chorobowe ma natomiast zabezpieczać dochód w sytuacji, gdy ubezpieczony czasowo nie może pracować albo musi zająć się chorym członkiem rodziny.
To oznacza, że przedsiębiorca może mieć opłacane ubezpieczenie zdrowotne, korzystać z leczenia i jednocześnie nie mieć prawa do zasiłku chorobowego. Z punktu widzenia osoby prowadzącej firmę różnica jest zasadnicza: leczenie pozostaje dostępne, ale brak odpowiedniego ubezpieczenia może oznaczać brak pieniędzy za okres niezdolności do pracy.
Ubezpieczenie chorobowe obejmuje zresztą więcej niż samą chorobę. W określonych sytuacjach daje możliwość otrzymania zasiłku opiekuńczego, gdy zachoruje dziecko, rodzic lub małżonek i konieczne jest zapewnienie im opieki. Przy dłuższej niezdolności do pracy może również przysługiwać świadczenie rehabilitacyjne, a ubezpieczenie obejmuje także zasiłek macierzyński po urodzeniu dziecka lub jego przyjęciu na wychowanie.
Dla przedsiębiorcy to decyzja, której nie warto odkładać
Dla osoby prowadzącej działalność dobrowolne ubezpieczenie chorobowe może być jednym z elementów zabezpieczenia własnej firmy. W przypadku jednoosobowej działalności nieobecność właściciela często oznacza bowiem nie tylko problem osobisty, lecz także ryzyko przerwy w realizacji zleceń, konieczność reorganizacji pracy i utraty części przychodów.
Jeżeli przedsiębiorca nie przystąpi do ubezpieczenia chorobowego, nie będzie mógł korzystać ze świadczeń finansowanych z tego tytułu w sytuacjach, do których ubezpieczenie się odnosi. Dotyczy to zarówno własnej choroby, jak i niektórych sytuacji związanych z koniecznością sprawowania opieki.
Koszt samego ubezpieczenia chorobowego jest stosunkowo niewielki. Składka wynosi 2,45 proc. To jednak przedsiębiorca powinien świadomie zdecydować, czy chce mieć taką ochronę i uwzględnić ją w swojej sytuacji ubezpieczeniowej.
Umowa zlecenia to również nie to samo co etat
Osoby wykonujące pracę na podstawie umowy zlecenia również nie są automatycznie objęte ubezpieczeniem chorobowym. W tym przypadku, podobnie jak przy prowadzeniu działalności gospodarczej, jest ono dobrowolne.
To może mieć znaczenie zwłaszcza dla osób pracujących w kilku miejscach albo traktujących zlecenie jako główne źródło dochodu. Brak odpowiedniego ubezpieczenia może ujawnić się dopiero w chwili, kiedy pojawi się choroba i pracownik spodziewa się wypłaty świadczenia, którego w rzeczywistości nie ma.
Dla przedsiębiorcy czy zleceniobiorcy nie jest więc najważniejsze samo pytanie: „Czy jestem ubezpieczony?”. Ważniejsze brzmi: „Z jakiego ubezpieczenia jestem objęty i jakie świadczenia rzeczywiście mi ono daje?”
Zdrowotne obowiązkowe, ale działa inaczej
Ubezpieczenie zdrowotne jest obowiązkowe między innymi dla osób pracujących na etacie, wykonujących umowę zlecenie, prowadzących działalność gospodarczą, emerytów oraz zarejestrowanych bezrobotnych. Osoba, która nie ma własnego tytułu do ubezpieczenia, może zostać zgłoszona jako członek rodziny.
W przypadku ubezpieczenia zdrowotnego składka wynosi 9 proc. i nie zwiększa się tylko dlatego, że do ubezpieczenia zostanie zgłoszony kolejny członek rodziny, na przykład małżonek czy uczące się dziecko.
Nie należy jednak utożsamiać tej składki z ochroną dochodu na czas choroby. To dwa odrębne mechanizmy, realizujące dwa zupełnie różne cele.
Błąd może wyjść na jaw dopiero wtedy, gdy pojawi się choroba
Największy problem polega na tym, że różnica między ubezpieczeniem zdrowotnym a chorobowym może długo pozostawać niewidoczna. Dopóki przedsiębiorca jest zdrowy i aktywnie pracuje, brak chorobowego może wydawać się mało istotny. Sytuacja zmienia się gwałtownie, kiedy na kilka tygodni wypada z pracy albo musi zająć się dzieckiem.
Wtedy okazuje się, że dostęp do leczenia i prawo do świadczenia pieniężnego to dwie zupełnie różne kwestie. W przypadku przedsiębiorcy może to oznaczać jednocześnie niezdolność do pracy i brak części dochodu, przy jednoczesnej konieczności dalszego regulowania zobowiązań firmy.
Dlatego przy wyborze formy zabezpieczenia własnej działalności warto patrzeć szerzej niż tylko na składkę zdrowotną. Ubezpieczenie zdrowotne zabezpiecza dostęp do leczenia. Chorobowe ma zabezpieczać finansowo okres, w którym nie można pracować. Dla osoby prowadzącej własny biznes ta różnica może być szczególnie istotna.
Red. PP
