Wiosna i lato tradycyjnie oznaczają dla branży gastronomicznej wejście w okres największej aktywności. Ogródki restauracyjne, sezon turystyczny, dłuższe wieczory i większy ruch klientów powodują, że lokale muszą działać szybciej i sprawniej niż przez resztę roku. Rosnące oczekiwania gości oraz wyzwania związane z organizacją pracy sprawiają, że coraz więcej firm zaczyna szukać wsparcia w technologii.
Jednym z kierunków rozwoju staje się automatyzacja części procesów związanych z obsługą klientów. Największa w Polsce franczyzowa sieć restauracji specjalizujących się w kuchni japońskiej – KOKU Sushi – rozwija rozwiązania, które mają usprawnić codzienne funkcjonowanie lokali i ograniczyć najbardziej powtarzalne zadania wykonywane przez personel.
W praktyce oznacza to wprowadzenie samoobsługowych kiosków przeznaczonych dla klientów zamawiających posiłki na wynos oraz systemów umożliwiających składanie zamówień bezpośrednio przy stolikach. Goście mogą samodzielnie przejrzeć menu, wybrać produkty, opłacić rachunek i przesłać zamówienie bez konieczności oczekiwania na obsługę.
Z biznesowego punktu widzenia ważniejszy od samego urządzenia okazuje się jednak sposób działania całego systemu. Rozwiązania zostały połączone z autorskim systemem sprzedaży, dzięki czemu informacje o zamówieniach automatycznie trafiają do personelu i kuchni. Dla właścicieli lokali oznacza to większą kontrolę nad danymi, sprzedażą i organizacją pracy.
Na tym jednak nie kończą się eksperymenty z technologią. W jednej z restauracji sieci do zespołu dołączył także robot-kelner. Urządzenie porusza się po lokalu według wcześniej zaprogramowanej mapy przestrzeni i samodzielnie dostarcza zamówienia do wskazanych stolików. Dodatkowo może pomagać przy organizacji ruchu gości, szczególnie podczas okresów największego obłożenia.
Takie rozwiązania jeszcze kilka lat temu kojarzyły się głównie z futurystycznymi wizjami lub pojedynczymi eksperymentami prowadzonymi na rynkach azjatyckich. Dziś coraz częściej stają się elementem codziennego funkcjonowania restauracji również w Polsce.
Przedstawiciele branży podkreślają jednak, że celem wdrażania nowych technologii nie jest zastępowanie ludzi. Automatyzacja ma przede wszystkim odciążyć pracowników od rutynowych czynności i pozwolić im skupić się na budowaniu relacji z klientami oraz utrzymaniu wysokiej jakości obsługi.
Z perspektywy przedsiębiorców może to być także odpowiedź na rosnące koszty prowadzenia działalności i problemy związane z dostępnością pracowników. W sytuacji, gdy lokale muszą obsługiwać coraz większą liczbę zamówień przy zachowaniu wysokiego standardu, technologia zaczyna pełnić rolę realnego wsparcia biznesu, a nie jedynie ciekawostki marketingowej.
Rozwój cyfrowych narzędzi w gastronomii pokazuje jednocześnie szerszy trend widoczny w wielu branżach. Firmy coraz częściej inwestują nie tylko w rozwój oferty, ale również w rozwiązania mające zwiększyć efektywność działania i poprawić doświadczenia klientów.
Red. PP


