Czy warto jeszcze popracować? Jak sprawdzić wysokość swojej przyszłej emerytury?

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. pexels.com

Decyzja o przejściu na emeryturę jest jedną z najważniejszych w życiu. Wiele osób, zbliżających się do osiągnięcia powszechnego wieku emerytalnego (60 lat dla kobiet, 65 lat dla mężczyzn), zadaje sobie kluczowe pytanie: czy moje obecne zarobki znacznie przewyższają prognozowane świadczenie z ZUS? I co ważniejsze – czy warto popracować jeszcze kilka miesięcy lub lat, by znacząco podwyższyć kwotę świadczenia?

Jak mówi Katarzyna Krupicka, regionalna rzeczniczka prasowa ZUS województwa podlaskiego, wysokość przyszłej emerytury można poznać bardzo łatwo, korzystając z narzędzi, które udostępnia Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

Szybka prognoza w czterech wariantach: IOSKU i kalkulator

Najważniejszym źródłem informacji jest Informacja o Stanie Konta Ubezpieczonego (IOSKU), którą ZUS udostępnia co roku na platformie PUE/eZUS.

– Osobom, które ukończyły 35. rok życia, ZUS zamieszcza w IOSKU nie tylko informację o stanie konta, ale także wyliczenie prognozowanej emerytury i to w czterech wariantach – wyjaśnia Katarzyna Krupicka.

Jakie symulacje zawiera IOSKU?

IOSKU przedstawia symulację emerytury na moment osiągnięcia wieku emerytalnego (60 lat/65 lat), uwzględniając różne scenariusze:

  • Wariant I i II (tylko konto): emerytura wyliczona wyłącznie na podstawie środków zgromadzonych na koncie emerytalnym (bez subkonta). Różnica polega na założeniu: w pierwszym wariancie składki wpływają nadal w tej samej wysokości, w drugim – przestajemy pracować i składki już nie wpływają.
  • Wariant III i IV (konto + subkonto): prognozowana emerytura wyliczana z uwzględnieniem zarówno konta, jak i subkonta. W trzecim wariancie zakładany jest dalszy wpływ składek do osiągnięcia wieku emerytalnego, a w czwartym – zaprzestanie pracy i brak składek od 2025 r.

Kwotę prognozowanej emerytury można również obliczyć samodzielnie, korzystając z kalkulatora emerytalnego dostępnego na PUE/eZUS lub w aplikacji mZUS. Kalkulator wylicza świadczenie przyznawane na ogólnych zasadach, jednak warto pamiętać, że jest to jedynie prognoza i dotyczy kwoty brutto.

– Prognozowana wysokość emerytury z kalkulatora może różnić się od wysokości hipotetycznej emerytury z IOSKU, co wynika z różnych sposobów obliczania oraz danych, które my sami uzupełniamy – zaznacza rzeczniczka ZUS.

Porozmawiaj z doradcą emerytalnym

Jeśli cztery warianty to za mało, przyszli emeryci mogą skorzystać z bezpłatnej pomocy doradcy emerytalnego w ZUS.

Doradca:

  • wyliczy hipotetyczną emeryturę,
  • omówi różne warianty,
  • odpowie na pytania.

Ze spotkania z doradcą można skorzystać osobiście w placówce lub umówić e-wizytę, rezerwując wideo rozmowę online poprzez aplikację mZUS lub stronę internetową ZUS. Doradca może wykonać symulację świadczenia nie tylko w momencie osiągnięcia powszechnego wieku emerytalnego, ale też na okres późniejszy, np. po roku czy dwóch latach dodatkowej pracy.

Pracować dłużej to więcej pieniędzy

Nasz system emerytalny opiera się na prostej zasadzie: im dłużej pracujemy, tym wyższa będzie emerytura.

Jak to działa?

  • Większe środki: dłuższa aktywność zawodowa to więcej zgromadzonych składek na indywidualnym koncie.
  • Krótsze statystyczne trwanie życia: w momencie przejścia na emeryturę brana jest pod uwagę prognozowana długość życia. Opóźniając przejście na emeryturę, dzielimy zgromadzone składki przez krótszy statystyczny okres, co automatycznie podwyższa miesięczną kwotę świadczenia.

– Każdy dodatkowy rok pracy po osiągnięciu wieku emerytalnego podnosi średnią wysokość emerytury o około 10 proc. – dodaje rzeczniczka.

Prawo do emerytury to nie to samo co prawo do jej wypłaty

Osoba zbliżająca się do wieku emerytalnego może złożyć wniosek o emeryturę, a ZUS ją obliczy i przyzna. Jednak wypłata świadczenia nie rozpocznie się, dopóki ubezpieczony nie rozwiąże wszystkich umów o pracę.

Po wydaniu decyzji o przyznaniu emerytury zyskuje się co prawda „status” emeryta (można odebrać legitymację emerytalną i korzystać ze zniżek), ale do wypłaty dojdzie dopiero po ustaniu stosunku pracy. Warto zatem najpierw sprawdzić, a potem podjąć świadomą decyzję.

Red. PP

Komentarze