Gdy gigant spotyka MŚP. Nowy profesor Politechniki Białostockiej bada siłę firm

Prof. Dariusz Siemieniako / Fot. Dariusz Piekut/PB

Dla małej lub średniej firmy współpraca z dużą korporacją może oznaczać ogromną szansę, ale również ryzyko silnej zależności. Właśnie temu, co dzieje się w takich nierównych relacjach, od lat przygląda się prof. dr hab. inż. Dariusz Siemieniako z Politechniki Białostockiej. Naukowiec otrzymał tytuł profesora nauk społecznych w dyscyplinie nauki o zarządzaniu i jakości, a jego badania dotyczą m.in. tego, jak przedsiębiorstwa o słabszej pozycji mogą rozwijać własne kompetencje, współtworzyć wartość i zachowywać możliwość samodzielnego działania wobec silniejszych partnerów.

Nadanie tytułu profesora, potwierdzone postanowieniem prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z 27 lipca 2026 roku, jest formalnym zwieńczeniem kolejnego etapu kariery naukowej Dariusza Siemieniako. W przypadku białostockiego badacza istotne jest jednak nie tylko samo wyróżnienie, lecz przede wszystkim obszar, którym zajmuje się od lat. Jego prace koncentrują się na zarządzaniu strategicznym oraz relacjach między przedsiębiorstwami, zwłaszcza tam, gdzie jedna ze stron ma wyraźnie większą siłę i możliwości wpływania na warunki współpracy.

To temat szczególnie istotny dla sektora MŚP. W gospodarce relacje pomiędzy mniejszym dostawcą a dużym odbiorcą często nie są partnerskie w sensie siły negocjacyjnej. Duże przedsiębiorstwo może mieć większy dostęp do kapitału, technologii, danych czy rynku, podczas gdy mniejszy podmiot może być znacznie bardziej zależny od jednego kontrahenta. Badania prof. Siemieniako koncentrują się właśnie na tym, co dzieje się w takiej sytuacji i jak firma znajdująca się w słabszej pozycji może zwiększać swoje możliwości działania.

– Interesuje mnie, w jaki sposób przedsiębiorstwo znajdujące się w słabszej pozycji może rozwijać kompetencje i zwiększać swoją zdolność do współpracy z silnym partnerem, nie tracąc przy tym możliwości samodzielnego działania – wyjaśnia prof. Dariusz Siemieniako.

Nie tylko kto ma większą firmę

W centrum jego zainteresowań znajduje się pojęcie siły w relacjach biznesowych. Nie chodzi jednak o prosty podział na firmy silne i słabe. Naukowiec analizuje również dynamikę tych relacji i sprawdza, w jaki sposób układ sił może zmieniać się w czasie pod wpływem rozwoju kompetencji, podejmowanych działań oraz samego przebiegu współpracy.

Takie podejście ma znaczenie dla przedsiębiorstw, które chcą rozwijać się w otoczeniu większych partnerów, a jednocześnie nie chcą uzależniać swojej przyszłości od jednej relacji. Szczególnie ważne stają się wtedy kompetencje firmy, zdolność do tworzenia wartości oraz możliwość wpływania na współpracę mimo nierównej pozycji wyjściowej.

– Badam te mechanizmy nie tylko w klasycznych relacjach dostawca-nabywca, ale także w szerszych sieciach biznesowych, zwłaszcza w kontekście rozwoju innowacji oraz społecznego wymiaru zrównoważonego rozwoju – mówi profesor.

W jego dorobku znajdują się badania poświęcone między innymi asymetrii siły, tworzeniu wartości oraz rozwojowi innowacji produktowych i technologicznych. Interesują go również zagadnienia związane z zarządzaniem łańcuchem dostaw. Ten zestaw tematów mocno łączy świat akademicki z praktyką przedsiębiorstw, bo dotyczy problemów, które pojawiają się przy codziennym podejmowaniu decyzji biznesowych.

Jednym z ważnych kierunków jego badań jest analiza sytuacji, w których firma o mniejszych możliwościach negocjacyjnych współpracuje z dużym, dominującym partnerem. Nie chodzi wyłącznie o ograniczenie zależności. Równie istotne jest pytanie, czy słabsza strona może dzięki rozwojowi własnych kompetencji i odpowiedniemu prowadzeniu relacji stopniowo zwiększać swój wpływ na współpracę.

– Najbardziej cenię wyniki badań dotyczących tego, jak przedsiębiorstwa o słabszej pozycji wobec partnera, często z sektora MŚP, mogą lepiej radzić sobie w relacjach z dużymi, dominującymi partnerami, na przykład międzynarodowymi korporacjami. Chodzi nie tylko o ograniczanie zależności, ale przede wszystkim o to, jak rozwijać własne kompetencje, współtworzyć wartość i osiągać długoterminowe korzyści mimo nierównej pozycji stron i większej zależności od silniejszego partnera – wskazuje prof. Siemieniako.

Biznes jako laboratorium badawcze

Nie bez znaczenia jest fakt, że jego zainteresowania naukowe są związane także z własnym doświadczeniem zawodowym. Zanim skoncentrował się na obecnym etapie kariery akademickiej, przez lata pełnił funkcje zarządcze i dyrektorskie w dużych przedsiębiorstwach produkcyjnych działających na rynkach międzynarodowych w sektorze B2B. Był m.in. prezesem zarządu, członkiem zarządu i dyrektorem ds. rozwoju biznesu. Od ponad czterech lat jest również członkiem rady nadzorczej firmy ChM z branży techniki medycznej.

Właśnie praktyka biznesowa dała mu punkt wyjścia do stawiania pytań, które później stały się przedmiotem badań. To połączenie nie jest przypadkowe. Jego naukowe zainteresowania dotyczą bowiem relacji, które zna także z perspektywy menedżera odpowiedzialnego za działalność przedsiębiorstwa.

– To właśnie w praktyce biznesu zetknąłem się z relacjami międzyorganizacyjnymi, w których jedna ze stron miała znacznie większy wpływ na warunki współpracy, a druga była od niej bardziej zależna. Te doświadczenia bardzo pomogły mi później w formułowaniu pytań badawczych oraz projektowaniu badań jakościowych i ilościowych – mówi prof. Dariusz Siemieniako.

Takie doświadczenie pozwala mu patrzeć na problemy zarządzania nie tylko z poziomu teorii. W jego podejściu istotne jest przełożenie wyników badań na język, który może być zrozumiały dla menedżerów i przydatny przy podejmowaniu decyzji. Profesor podkreśla przy tym znaczenie praktycznej użyteczności badań, ale jednocześnie nie rezygnuje z rygoru naukowego.

– Najważniejsza jest dla mnie oryginalność problemu badawczego, ale równie ważna jest wiarygodność wyników. Dlatego przywiązuję dużą wagę do rygoru metodologicznego, transparentności procesu badawczego i do tego, aby wyniki wnosiły coś istotnego zarówno do nauki, jak i do rozumienia realnych problemów współczesnego biznesu – podkreśla profesor.

Takie podejście znajduje odzwierciedlenie również w jego dorobku publikacyjnym. Wyniki jego badań ukazywały się w uznanych międzynarodowych czasopismach, w tym „Industrial Marketing Management”, „Journal of Business Research” czy „International Marketing Review”. W 2025 roku w „Industrial Marketing Management” opublikowano również jego współautorski artykuł poświęcony współtworzeniu wartości przy rozwoju produktów i technologii w relacjach, w których strony mają nierówną siłę.

Profesor, który chce nadal pracować z młodszymi badaczami

Tytuł profesora nie oznacza dla niego zamknięcia pewnego etapu. Przeciwnie – traktuje go jako zobowiązanie do dalszej aktywności naukowej oraz rozwijania współpracy z kolejnymi pokoleniami badaczy.

– Nominację traktuję jako zobowiązanie, żeby pozostać aktywnym naukowo, dbać o wysoką jakość badań i wspierać rozwój innych. Chciałbym dalej współpracować zarówno z początkującymi badaczami, jak i z doświadczonymi naukowcami w Polsce i za granicą – mówi prof. Siemieniako.

Jego dorobek obejmuje nie tylko publikacje. Profesor współtworzył i koordynował krajowe inicjatywy służące podnoszeniu jakości badań naukowych, wypromował dwóch doktorów w dyscyplinie nauk o zarządzaniu i jakości oraz był promotorem i opiekunem wielu prac dyplomowych na Politechnice Białostockiej. Doświadczenie międzynarodowe budował podczas grantów, stypendiów, staży i wizyt badawczych m.in. na University of Cambridge, University of Plymouth, Keele University, Griffith University oraz University of Jyväskylä.

Ważnym elementem jego pracy jest również umiędzynarodowienie badań. Prof. Siemieniako jest związany nie tylko z Politechniką Białostocką, ale również z Akademią Leona Koźmińskiego, a wcześniej współpracował z Griffith University w Australii. Jego nazwisko pojawia się dziś w międzynarodowym obiegu badań dotyczących zarządzania relacjami między firmami, siły w sieciach B2B oraz tworzenia wartości.

Tytuł profesora nauk społecznych, nadany postanowieniem z 27 lipca 2026 roku, jest więc formalnym ukoronowaniem drogi, która połączyła badania, dydaktykę, międzynarodową współpracę i doświadczenie menedżerskie.

– Jest to także podsumowanie pewnego etapu mojej drogi naukowej i dobra okazja, żeby podziękować ludziom, którzy mieli w niej swój udział – współautorom, edytorom i recenzentom uznanych międzynarodowych czasopism, a także przełożonym. Jestem wdzięczny rodzinie i przyjaciołom – zarówno badaczom, jak i osobom spoza środowiska naukowego. Myślę też o moim ojcu, prof. dr. hab. inż. Franciszku Siemieniako, który przez wiele lat był związany z Politechniką Białostocką – dodaje prof. Siemieniako.

Z punktu widzenia przedsiębiorców szczególnie interesujący pozostaje jednak praktyczny wymiar jego badań. W gospodarce, w której mniejsze firmy coraz częściej są elementem rozbudowanych łańcuchów dostaw i współpracują z dużo większymi partnerami, pytanie o własną pozycję negocjacyjną nie jest wyłącznie akademickim problemem. Dotyczy tego, kto ustala warunki współpracy, kto ma większy wpływ na decyzje, kto ponosi ryzyko i czy słabsza strona potrafi dzięki własnym kompetencjom zwiększać swój udział w tworzeniu wartości.

Dlatego dorobek prof. Dariusza Siemieniako można czytać również jako próbę odpowiedzi na bardzo praktyczne pytanie: jak mała lub średnia firma może współpracować z dużym partnerem, nie stając się przy tym całkowicie od niego zależna? To problem szczególnie istotny dla przedsiębiorstw budujących swoją pozycję w relacjach B2B i łańcuchach dostaw.

– Staram się prowadzić badania jako dłuższe projekty rozwijające określony problem, a nie jako serię niepowiązanych publikacji. Bardzo cenię pracę zespołową, dzielenie się wiedzą i współpracę zarówno z uznanymi badaczami z różnych krajów, jak i z doktorantami czy młodszymi naukowcami. Ważne jest dla mnie także to, aby prowadzone badania były częścią międzynarodowej dyskusji naukowej – podkreśla prof. Siemieniako.

Białostocki profesor nie zamierza więc traktować nadanego właśnie tytułu jako końca drogi. W jego przypadku to raczej kolejny etap pracy nad problemem, który dotyka zarówno świata nauki, jak i codzienności przedsiębiorstw. Bo w biznesie przewaga nie zawsze wynika z wielkości firmy. Czasem decydują o niej kompetencje, sposób budowania relacji i umiejętność tworzenia wartości nawet wtedy, gdy druga strona ma zdecydowanie więcej siły.

Red. PP

Komentarze