Jesienny impuls dla podlaskiej turystyki. 300 zł na wyjazd i szansa dla lokalnych firm

Podlasie / Fot. pexels.com

Podlasie chce zatrzymać turystykę na dłużej niż do końca wakacji. Jesienią ruszy Podlaski Czek Turystyczny – nowy mechanizm, który ma zachęcić mieszkańców innych części Polski do odwiedzania regionu poza głównym sezonem, a jednocześnie zwiększyć przychody hoteli, gospodarstw agroturystycznych i innych podmiotów działających w branży turystycznej. Na program przeznaczono łącznie 3,4 mln zł, z czego 1,5 mln zł zapewni Ministerstwo Sportu i Turystyki.

W praktyce uczestnik programu będzie mógł otrzymać jednorazowy czek o wartości 300 zł. Warunkiem jego wykorzystania będzie rezerwacja pobytu obejmującego co najmniej dwa kolejne noclegi w obiekcie, który przystąpi do programu. Czek będzie miał postać imiennego kodu elektronicznego przypisanego konkretnej osobie. Program ma działać od września do listopada, czyli w okresie, kiedy zainteresowanie wyjazdami turystycznymi jest zdecydowanie mniejsze niż w miesiącach wakacyjnych.

Z punktu widzenia podlaskiej gospodarki znaczenie programu może być większe niż sama wartość pojedynczego czeku. Jesienne miesiące są dla branży turystycznej okresem, w którym część obiektów notuje wyraźny spadek liczby gości. Mechanizm dopłat ma więc nie tylko przyciągnąć turystów, ale również przesunąć część popytu na usługi noclegowe i turystyczne poza najbardziej oblegany okres roku.

Podlaski samorząd chce przy tym wykorzystać wcześniejsze doświadczenia regionu z bonami turystycznymi. To właśnie Podlasie było jednym z pionierów rozwiązania, którego zadaniem było zachęcanie turystów do wybierania regionalnej oferty. Teraz pomysł ma zostać rozwinięty przy dodatkowym zaangażowaniu państwa.

Program nie jest jednak skierowany wyłącznie do przypadkowych jesiennych wyjazdów. Z możliwości wykorzystania czeku będą mogli skorzystać seniorzy, osoby posiadające Kartę Dużej Rodziny oraz pełnoletni obywatele Polski mieszkający w kraju. Nabór uczestników zostanie podzielony na trzy etapy, których rozpoczęcie zaplanowano na 1 września, 1 października i 2 listopada.

Dla przedsiębiorców działających w turystyce najważniejsza jest druga strona tego rozwiązania. Pieniądze nie mają trafić bezpośrednio do firm jako dotacja na ich działalność. Mają natomiast skłonić turystów do dokonania konkretnego zakupu – noclegu i związanego z nim pobytu – u podmiotów uczestniczących w programie. To oznacza zwiększenie szans na dodatkowy przychód w miesiącach, które z reguły są znacznie słabsze niż lipiec czy sierpień.

Taki mechanizm może mieć znaczenie dla całego łańcucha lokalnej gospodarki turystycznej. Gość przyjeżdżający na kilka dni nie wydaje pieniędzy wyłącznie na nocleg. Korzysta również z restauracji, atrakcji turystycznych, usług przewodnickich czy lokalnych produktów. Im dłuższy pobyt, tym większa szansa, że finansowy efekt programu pozostanie w regionie.

Właśnie na ten aspekt zwracali uwagę przedstawiciele województwa. Podlaski samorząd liczy, że połączenie pieniędzy publicznych z aktywnością lokalnych przedsiębiorców pozwoli zwiększyć ruch turystyczny w czasie, gdy popyt naturalnie słabnie.

Podlaski Czek Turystyczny jest elementem ogólnopolskiego programu Ministerstwa Sportu i Turystyki. Resort przeznaczył na jego realizację 6 mln zł, przy czym pojedynczy region może otrzymać maksymalnie 1,5 mln zł. Program został zaplanowany początkowo dla czterech województw, a jego realizacja ma odbywać się od 1 września do końca listopada 2026 roku.

To oznacza, że Podlaskie znalazło się w gronie pierwszych regionów, które testują rozwiązanie mające łączyć promocję turystyki ze wsparciem lokalnej gospodarki. W założeniu nie chodzi wyłącznie o to, by ktoś przyjechał tutaj raz jesienią, lecz również o to, by odkrył region w okresie, który często jest niedoceniany przez turystów.

Jesień może być zresztą dla Podlasia atrakcyjna właśnie dlatego, że nie oferuje tego samego co lato. Mniejszy ruch oznacza spokojniejsze zwiedzanie, a region pozostaje miejscem atrakcyjnym nie tylko ze względu na wakacyjny wypoczynek, lecz także przyrodę, lokalną kuchnię, małe miejscowości i turystykę aktywną. Dla przedsiębiorców oznacza to natomiast próbę wydłużenia sezonu i lepszego wykorzystania infrastruktury już istniejącej.

Wprowadzenie Podlaskiego Czeku Turystycznego jest więc próbą odpowiedzi na dwa wyzwania jednocześnie: jak zachęcić turystów do odwiedzania regionu wtedy, gdy sezon wakacyjny już się kończy, oraz jak stworzyć dodatkowy popyt dla firm, które właśnie jesienią najbardziej odczuwają jego spadek.

Dla branży turystycznej może to być jeden z ważniejszych jesiennych impulsów. Dla potencjalnych gości – możliwość obniżenia kosztu pobytu o 300 zł. Skala efektu będzie zależała jednak od tego, jak szybko przedsiębiorcy przystąpią do programu i jak duże będzie zainteresowanie samych turystów.

Red. PP

Komentarze