Maxim i Oliczka zaprosili rapera z Białegostoku – Radziasa. Wołoka to najbardziej intymny utwór podlaskiego duetu [WIDEO]

Oliczka i Maxim / Fot. Joanna Krukowska

Podlaski duet Maxim i Oliczka kontynuuje swój intrygujący projekt, w którym miejski rap łączy się z archaizującym białym śpiewem. Po dwóch energicznych singlach, artyści prezentują „Wołokę” – utwór głęboko osobisty, który zabiera słuchacza w symboliczną podróż po emocjonalnych rozstajach.

Nowy singiel to krok w bardziej intymne i refleksyjne rejony. Tytuł utworu – „Wołoka” – pochodzi z podlaskiej gwary i oznacza szlak, którym idzie się po raz pierwszy. W interpretacji artystów, to pojęcie nabiera wymiaru metaforycznego, stając się symbolem samotnej wędrówki, odwagi w zmierzeniu się z życiowymi trudnościami oraz definitywnego pożegnania z toksycznymi relacjami.

„Wołoka” jest silnie zakorzeniona w podlaskiej tradycji, o czym świadczy sama inspiracja: kanwą dla numeru stała się autentyczna, tradycyjna pieśń żniwna „Oj, czyja to woloka”. Na jej bazie Maxim i Oliczka stworzyli podszyty nostalgią hołd dla odwagi, by iść własną, choć nieznaną drogą.

W warstwie lirycznej na pierwszy plan wysuwają się surowe emocje. Maxim dzieli się w swojej zwrotce mocnym, osobistym rozliczeniem z fałszywymi przyjaciółmi i zawiedzionym zaufaniem. Z kolei liryczne zaśpiewy Oliczki, charakterystyczne dla jej techniki białego śpiewu, nadają całości ton liryczny i mistyczny, wprowadzając słuchacza w atmosferę zadumy.

Po raz pierwszy w projekcie do duetu dołącza gość: swoją osobistą perspektywę wnosi pochodzący z Białegostoku raper Radzias.

Oszczędna, niemal surowa oprawa muzyczna to zasługa Pablo Dukato. Produkcja, zdominowana przez głęboki bas, celowo odsuwa rytmikę na drugi plan, by cała uwaga słuchacza skupiła się na wadze słów i intensywności emocji, które w tym numerze są kluczowe. To sprawia, że „Wołoka” wyraźnie odróżnia się od poprzednich, często bardziej tanecznych propozycji duetu.

Klimat utworu doskonale zamyka teledysk zrealizowany przez Jakuba Potapczyka. Obraz przenosi nas gdzieś na Podlasie, gdzie wieczorne ognisko w końcówce lata i krąg przyjaciół stają się symbolicznym momentem spotkania i pożegnania – idealną wizualizacją melancholijnego motywu numeru.

„Wołoka” to utwór o nowym początku, który wymaga odwagi i rozliczenia się z przeszłością.

Utwór jest dostępny na wszystkich platformach streamingowych, a towarzyszący mu klip można obejrzeć na platformie YouTube:

Red. PP

Komentarze