Najnowszy singiel białostockiego rapera Maxima, zatytułowany „Fala Mexico”, to powrót artysty do czystego, hiphopowego brzmienia. Po okresie pracy nad projektem etnorapowym z tradycyjną śpiewaczką Oliczką, Maxim łączy siły z VBS-em, jednym z czołowych raperów białostockiej sceny, aby stworzyć utwór, który zadebiutował 14 sierpnia.
Jak wyjaśnia Maxim, współpraca z VBS-em była naturalnym krokiem, wynikającym z ich znajomości i faktu, że mieszkają oraz nagrywają w tym samym mieście i studiu. Proces twórczy przebiegł błyskawicznie – jak opowiada Maxim, po tym, jak VBS przyniósł gotowy beat, zwrotki powstały w zaledwie dwie, trzy godziny.
„Fala Mexico” to utwór, który zaskakująco łączy polską, osiedlową mentalność z latynoskim pulsem. Tekst pełen jest kontrastujących ze sobą odniesień – od typowego folkloru polskich blokowisk, przez ławkowe rozmowy, po elementy kultury Meksyku, takie jak burrito, tequila czy Matka Boska z Guadalupe. Muzycznie singiel czerpie z rytmiki baile funku oraz latynoskich tańców, jednocześnie zachowując surowość charakterystyczną dla hip-hopu.
Teledysk, zrealizowany wspólnie przez Maxima, VBS-a oraz filmowca Dawida Ostapkiewicza, wizualnie oddaje energię utworu. Jest to osiedlowa impreza na boisku szkolnym, wzbogacona o meksykańskie akcenty, ale z zachowaniem estetyki i stylu typowego dla świata rapu. Jak wynika z transkrypcji wideo, utwór jest pełen słów i zwrotów związanych z kulturą meksykańską, jak „kompadre”, „bandito” czy „arriba”. Tekst opisuje też uliczny styl życia oraz spontaniczne imprezy, a w refrenie zachęca do tańca, wspominając „samba”, „rumba” i „salsa”.
Singiel jest dostępny na platformach streamingowych, a teledysk można obejrzeć na YouTube:
„Fala Mexico” to kolejny dowód na to, że twórczość Maxima może funkcjonować jako kulturowe laboratorium, w którym podlaskie pieśni tradycyjne mogą współistnieć z latynoskim brzmieniem, tworząc unikalną mieszankę.
Red. PP


