Podlaski raper zmienia muzyczny kurs. Maxim z nowym singlem na lato

Maxim i Sad Karti / Fot. Piotr Arnoldes

Po projekcie, w którym połączył hip hop z muzyką tradycyjną, przyszedł czas na kolejny artystyczny zwrot. Pochodzący z Podlasia raper Maxim zaprezentował nowy singiel „Na końcu świata”, otwierając tym samym następny etap swojej twórczości. Tym razem postawił na gitarowe brzmienia inspirowane amerykańskim pop-punkiem i alternatywnym rockiem, nie rezygnując jednocześnie z rapowej narracji.

Nowy utwór powstał we współpracy z Sad Kartim i od 31 lipca jest dostępny we wszystkich najważniejszych serwisach streamingowych. To pierwsza solowa premiera Maxima po zakończeniu projektu „TAM”, nagranego wspólnie ze śpiewaczką Oliczką.

Muzyczna podróż w nowym kierunku

Choć Maxim przyzwyczaił słuchaczy do eksperymentowania z gatunkami, nowy singiel wyraźnie pokazuje kolejną zmianę stylistyczną. „Na końcu świata” czerpie z energii gitarowego grania znanego z amerykańskiej sceny, łącząc je z nowoczesnym rapem i chwytliwymi melodiami.

Efektem jest utwór utrzymany w lekkim, wakacyjnym klimacie, opowiadający o spontanicznych decyzjach, podróżach i potrzebie oderwania się od codzienności. To historia o zostawieniu za sobą obowiązków i otwarciu się na nowe doświadczenia, bez nadmiernego analizowania każdego kolejnego kroku.

Po „TAM” przyszedł czas na coś lżejszego

Nowa premiera jest wyraźnym kontrastem wobec poprzedniego albumu Maxima. Płyta „TAM”, nagrana razem z Oliczką, opierała się na połączeniu hip hopu z muzyką tradycyjną i była jednym z ciekawszych muzycznych projektów wywodzących się z Podlasia.

Teraz artysta postanowił sięgnąć po zupełnie inną estetykę.

– Po intensywnym czasie związanym z albumem „TAM” chciałem nagrać coś lekkiego, energetycznego i kojarzącego się z wakacjami. A że dorastałem na gitarowych numerach z USA, to już od jakiegoś czasu myślałem o stworzeniu numeru w takim klimacie. Zaprosiłem do studia Sad Kartiego i wyszedł nam singiel stworzony z myślą o wakacyjnych podróżach, zachodach słońca i festiwalach. Zapraszamy słuchaczy, żeby czasem odpuścić i otworzyć się na przygodę – mówi Maxim.

Artysta nie zamyka się w jednym gatunku

„Na końcu świata” to pierwszy autorski singiel Maxima od czasu ubiegłorocznego utworu „Fali Mexico”, nagranego z VBS-em. Najnowsza premiera potwierdza, że podlaski raper konsekwentnie poszukuje nowych inspiracji i nie ogranicza się do jednego muzycznego kierunku.

Łączenie rapu z gitarowym brzmieniem, melodyjnymi refrenami i rockową energią pokazuje, że jego twórczość coraz śmielej wykracza poza klasyczne ramy hip hopu. Nowy singiel może zainteresować zarówno dotychczasowych słuchaczy Maxima, jak i odbiorców, którzy na co dzień sięgają po alternatywny pop-rock czy pop-punk.

Red. PP

Komentarze