Prawnik z Białegostoku tłumaczy prawo po ludzku. Bez żargonu i trudnych definicji

Kamil Stępniak / Fot. Filip Skrońc / mat. promocyjne Grupa Wydawnicza Foksal

Nowa książka „Masz prawo. Jak zachować rozum i godność człowieka w Polsce” pokazuje, że przepisy mogą być zrozumiałe dla każdego. Jej autor, prawnik związany z Białymstokiem, stawia na prosty język, konkretne przykłady i odważne podejście do tematów, które zwykle odstraszają czytelników.

Prawo bliżej ludzi. Nowa publikacja z białostockim akcentem

Choć prawo towarzyszy nam niemal na każdym kroku, dla wielu osób wciąż pozostaje obszarem trudnym i hermetycznym. Nowa książka autorstwa dr. Kamila Stępniaka próbuje przełamać ten schemat, pokazując, że nawet skomplikowane przepisy można wyjaśnić w sposób przystępny i zrozumiały dla osób bez prawniczego wykształcenia.

Publikacja ma także wyraźny regionalny kontekst. Autor jest związany z Białymstokiem – to właśnie na tamtejszym Wydziale Prawa przygotował swoją rozprawę doktorską. Dziś łączy działalność naukową z popularyzacją wiedzy, docierając do szerokiego grona odbiorców w całym kraju.

Nie podręcznik, a przewodnik po codzienności

„Masz prawo” nie jest klasycznym opracowaniem akademickim. To raczej przewodnik po rzeczywistości, w której przepisy prawa przenikają codzienne sytuacje – od kontaktów międzyludzkich, przez relacje z instytucjami, aż po kwestie związane z wolnością słowa.

Autor stawia na konkret i praktykę. Zamiast skomplikowanych definicji pojawiają się przykłady z życia, odniesienia do znanych sytuacji, a nawet elementy popkultury. Taka forma sprawia, że czytelnik nie tylko lepiej rozumie przepisy, ale też zaczyna dostrzegać ich realne znaczenie w codziennym funkcjonowaniu.

Można też doprecyzować, że książka nie unika trudnych tematów, ale podaje je w nietypowej formie. Autor prowadzi czytelnika przez zagadnienia związane z prawami człowieka, odpowiedzialnością czy granicami wolności w sposób, który bardziej przypomina dobrze napisany serial niż akademicki wykład. Nie brakuje tu ironii, anegdot i odniesień do codziennych sytuacji – takich, które każdy zna z własnego doświadczenia, czy to z pracy, internetu, czy życia rodzinnego. Dzięki temu prawo przestaje być abstrakcją, a zaczyna być czymś realnym i namacalnym.

Inny język prawa – mniej dystansu, więcej zrozumienia

Jednym z głównych założeń książki jest zerwanie z typowym, urzędowym stylem mówienia o prawie. Autor pokazuje, że nie musi ono być domeną wyłącznie specjalistów, a jego zrozumienie nie powinno wymagać wieloletnich studiów.

Jak sam podkreśla, celem publikacji jest zmiana podejścia do prawa jako dziedziny zamkniętej i niedostępnej. W jego ocenie przepisy dotyczą każdego, dlatego powinny być tłumaczone w sposób jasny i bez zbędnych komplikacji.

Książka dla tych, którzy dotąd omijali temat prawa

Publikacja wyróżnia się lekkim stylem i momentami ironicznym spojrzeniem na rzeczywistość prawną. Dzięki temu trafia nie tylko do osób zainteresowanych tą tematyką, ale także do tych, którzy dotąd unikali jej z powodu skomplikowanego języka czy nadmiaru formalizmów.

Nowa książka jest już dostępna w sprzedaży ogólnopolskiej oraz w wybranych księgarniach. To propozycja dla wszystkich, którzy chcą lepiej rozumieć swoje prawa – bez konieczności sięgania po trudne, specjalistyczne opracowania.

Red. PP

Komentarze