Ruina czy zasób? Stare domy Białegostoku jako niewykorzystany potencjał miasta

Budynek przy ulicy Częstochowskiej 14/2 / Fot. mat. pras.

Stare, często opuszczone domy Białegostoku coraz częściej przestają być postrzegane wyłącznie jako problem. Dzięki projektowi „Stare domy mówią o nas” wracają do publicznej debaty jako nośniki historii, tożsamości i potencjału rozwojowego miasta. Inicjatywa pokazuje, że materialne dziedzictwo może stać się ważnym elementem rozmowy o przyszłości – także w kontekście przedsiębiorczości, rewitalizacji i odpowiedzialnego gospodarowania przestrzenią.

Projekt realizowany przez Stowarzyszenie Edukacji Kulturalnej Widok jest kontynuacją działań prowadzonych w latach 2021-2022 pod hasłem „Na ratunek starym domom”. Wokół tej idei powstała również koalicja społeczna, która dziś zrzesza dziewięć organizacji i grup nieformalnych działających na rzecz ochrony historycznej zabudowy Białegostoku. Tym razem inicjatorzy skupili się na dziesięciu miejskich nieruchomościach – często pomijanych, nie zawsze objętych ochroną konserwatorską, ale wyjątkowych ze względu na to, że przetrwały wojenne zniszczenia.

Każdy z wybranych budynków stał się osobną opowieścią. Ich tło historyczne opracował Wiesław Wróbel, znany badacz dziejów Białegostoku. Stan techniczny obiektów ocenił Krzysztof Kulesza, a przystępne, popularnonaukowe „Karty Domów” przygotowała dziennikarka Monika Żmijewska. Nowym elementem projektu są również podcasty, które przybliżają historie dawnych mieszkańców i zmienne losy nieruchomości, a także trzy tematyczne szlaki spacerowe prowadzące m.in. przez dzielnicę Piaski, teren dawnego getta i okolice historycznego traktu litewskiego.

Materiały zgromadzone w ramach projektu – kwerendy archiwalne, opisy, nagrania audio oraz interaktywne mapy – zostały udostępnione online, na stronie https://widok.org.pl/stare-domy-mowia-o-nas-kontynuacja/

Baza obejmuje już 23 historyczne obiekty i systematycznie się rozrasta, stając się punktem odniesienia dla mieszkańców, aktywistów, urzędników, ale też inwestorów zainteresowanych rewitalizacją.

Choć pierwsza edycja projektu była odbierana przez organizatorów z mieszanymi uczuciami, z perspektywy czasu okazała się impulsem do realnych zmian. Jak podkreśla koordynatorka projektu Urszula Dąbrowska, początkowe rozczarowanie ustąpiło miejsca widocznym efektom.

– Z czasem okazało się jednak, że coś się wtedy ruszyło – mówi, wskazując na konkretne remonty i decyzje miasta dotyczące przekazania wybranych obiektów na cele społeczne.

Jeszcze istotniejsza zmiana zaszła jednak w świadomości mieszkańców.

– Kilka lat temu podczas konsultacji społecznych często słyszeliśmy: „po co to ratować, to ruina”. Dziś większość osób jest przekonana, że stare domy – nawet te mniej spektakularne – trzeba chronić – podkreśla Dąbrowska, zaznaczając, że kolejnym wyzwaniem jest znalezienie dla nich sensownych funkcji.

Wśród dziesięciu domów objętych aktualną edycją projektu znalazły się zarówno obiekty dobrze znane, jak i te pozostające dotąd w cieniu. Secesyjna kamienica przy ul. Piłsudskiego 20B przypomina o przedwojennej żydowskiej elicie miasta, a dawna fabryka przy Częstochowskiej 14/2 opowiada historię przedsiębiorczej rodziny, wojennych przekształceń i późniejszej alternatywnej sceny kulturalnej. Z kolei dom przy Artyleryjskiej 5 pokazuje, że prawdziwa wartość architektoniczna nie zawsze jest widoczna od ulicy.

Twórcy projektu nie mają złudzeń – presja inwestycyjna i atrakcyjność działek sprawiają, że stare domy wciąż są zagrożone. Dlatego tak duży nacisk kładą na dialog. Przykładem był Dialog Nansenowski zorganizowany w listopadzie w Galerii im. Sleńdzińskich, w którym udział wzięli przedstawiciele organizacji społecznych, samorządu i środowiska deweloperskiego.

Jak podkreślano podczas spotkania, celem nie jest konflikt, lecz wzajemne zrozumienie i szukanie rozwiązań.

– Nie chodzi o to, by kogoś przeciągnąć na swoją stronę i wygrać, ale by się wysłuchać – mówiła inicjatorka spotkania Agata Urbanik.

Projekt „Stare domy mówią o nas” będzie kontynuowany. W planach są spacery testowe nowymi szlakami, letnie wydarzenie plenerowe przy jednym z opisywanych budynków oraz kolejne działania angażujące mieszkańców. Ich wspólnym celem jest pokazanie, że stare domy to nie tylko przeszłość, ale również szansa – na rozwój lokalnej tożsamości, kreatywne inicjatywy społeczne i odpowiedzialne myślenie o mieście.

Budynki objęte projektem „Stare domy mówią o nas:

  • Waszyngtona 8
  • Żelazna 23
  • Kijowska 1
  • Częstochowska 14/2
  • Artyleryjska 5
  • Waryńskiego 11
  • Piłsudskiego 20B
  • Mickiewicza 34
  • Warszawska 33
  • Słonimska 8

Dopóki te budynki stoją, wciąż możemy zdecydować, czy pozwolimy im zniknąć, czy uczynimy je częścią wspólnej opowieści o Białymstoku.

Red. PP

Komentarze