Anna Wolfinger, jedna z czołowych sopranistek swojego pokolenia i solistka Opery i Filharmonii Podlaskiej (OiFP), dokonuje znaczącego kroku w swojej karierze. Artystka, znana dotychczas głównie melomanom z brawurowych interpretacji partii operowych, debiutuje na dużym ekranie. Uczyni to w najnowszej produkcji w reżyserii Michała Kwiecińskiego, filmie biograficznym zatytułowanym „Chopin, Chopin!”.
Premiera filmu w polskich kinach została zaplanowana na 10 października, a Wolfinger pojawi się na ekranie w roli doskonale jej znanej: wcielając się w postać… śpiewaczki operowej.
Emocje opery i magia kina
Choć dla artystki jest to naturalne połączenie dwóch światów, wejście na plan filmowy okazało się wyjątkowym i pouczającym doświadczeniem.
– To było dla mnie zupełnie nowe doświadczenie – wprost ze sceny operowej znalazłam się na planie filmowym. Okazało się, że emocje są podobne: trzeba dać z siebie wszystko i być absolutnie prawdziwą. Cieszę się, że mogłam połączyć moją pasję do muzyki z pierwszym krokiem w magicznym świecie kina – komentuje Anna Wolfinger.
To przejście, choć wymagające, utwierdziło ją w przekonaniu, że prawda i zaangażowanie na scenie – niezależnie od tego, czy jest to scena operowa, czy plan filmowy – pozostają kluczem do sukcesu.
Od Hanny do Carlotty – kariera operowa
Anna Wolfinger uznawana jest za jedną z najciekawszych i najbardziej utalentowanych sopranistek. Jej bogata kariera rozpoczęła się w 2012 roku debiutem na Dużej Scenie OiFP rolą Hanny w „Strasznym dworze” Stanisława Moniuszki. Od tego czasu artystka stworzyła szereg niezapomnianych kreacji, m.in. jako Nedda w „Pajacach”, Pamina w „Czarodziejskim flecie”, Musetta w „Cyganerii”, Violetta w „La Traviacie” czy tytułowa Carlotta w „Upiorze w operze”.
Jej talent i wszechstronność doceniła publiczność i krytyka, a Wolfinger regularnie gościła na scenach prestiżowych teatrów operowych w Polsce, w tym Opery Krakowskiej, Teatru Wielkiego w Łodzi, Teatru Wielkiego w Poznaniu i Polskiej Opery Królewskiej.
Artystka jest absolwentką Akademii Muzycznej w Krakowie oraz Hochschule für Musik und Theater w Hamburgu. Jej umiejętności zostały potwierdzone licznymi laurami, w tym Grand Prix Międzynarodowego Konkursu Wokalnego im. J. Kiepury. Jej repertuar, obok klasyki operowej, obejmuje również muzykę barokową oraz oratoryjno-kantatową.
Powrót na scenę OiFP
Choć kinowy debiut bez wątpienia przyciągnie do Anny Wolfinger nowe grono odbiorców, melomani będą mieli okazję zobaczyć ją ponownie w jej naturalnym środowisku. Już w październiku artystka powróci na Dużą Scenę Opery i Filharmonii Podlaskiej, by wcielić się w rolę Clorindy w operze „Kopciuszek” albo „tryumf dobroci” Gioacchina Rossiniego.
Z pewnością debiut filmowy w produkcji o tak dużym potencjale jak „Chopin, Chopin!” otworzy przed Anną Wolfinger nowe, ekscytujące perspektywy i udowodni, że talent operowy z powodzeniem może błyszczeć także w blasku kinowych reflektorów.
Red. PP


