Rosnące oczekiwania inwestorów oraz presja czasu coraz mocniej wpływają na sposób organizacji produkcji w branży konstrukcji stalowych. Firmy nie tylko muszą dotrzymywać napiętych terminów, ale jednocześnie utrzymywać wysoką jakość wykonania, co w praktyce wymusza zmiany w modelu działania. Coraz częściej przedsiębiorstwa decydują się na rozwój własnego zaplecza technologicznego, aby uniezależnić się od zewnętrznych usług i lepiej kontrolować przebieg realizacji.
Jednym z przykładów takiego podejścia jest działalność firmy ZWM Dojnikowscy z Suwałk, która konsekwentnie rozwija produkcję w oparciu o model obejmujący niemal wszystkie etapy realizacji inwestycji. Proces rozpoczyna się na etapie projektowania, a kończy na montażu gotowych elementów u klienta. Kluczowym elementem tego systemu jest własna infrastruktura do zabezpieczeń powierzchni – w tym malarnia proszkowa oraz instalacje do malowania na mokro. Jedynie cynkowanie realizowane jest poza zakładem.
Takie rozwiązanie pozwala firmie na bieżąco nadzorować jakość zabezpieczeń antykorozyjnych i reagować natychmiast w przypadku konieczności wprowadzenia zmian. Ma to szczególne znaczenie przy projektach wymagających powtarzalności parametrów oraz ścisłego dotrzymywania harmonogramów, które dziś są jednym z najważniejszych kryteriów oceny wykonawców.
Jak wskazuje wiceprezes spółki, Emilia Dojnikowska-Michalska, własna malarnia proszkowa daje firmie większą swobodę operacyjną i pozwala na lepsze zarządzanie kluczowym etapem produkcji. Podkreśla, że możliwość bieżącej kontroli jakości oraz elastycznego reagowania na zmiany w harmonogramie jest szczególnie istotna przy bardziej wymagających realizacjach.
Istotną rolę odgrywa również integracja wszystkich etapów w jednym miejscu. Ograniczenie transportu półproduktów między różnymi zakładami nie tylko przyspiesza cały proces, ale także zmniejsza ryzyko uszkodzeń elementów przed montażem. W praktyce przekłada się to na większą przewidywalność realizacji i mniejsze ryzyko opóźnień.
Przedstawiciele firmy zwracają uwagę, że skupienie większości procesów w jednym kompleksie ułatwia także planowanie pracy zespołu oraz utrzymanie jednolitego standardu wykonania. Ma to szczególne znaczenie w sytuacji, gdy inwestorzy oczekują jednocześnie wysokiej jakości i możliwie krótkiego czasu realizacji.
W realiach rosnącej konkurencji rynkowej takie podejście staje się coraz bardziej powszechne. Inwestycje w rozwój własnej infrastruktury produkcyjnej, w tym malarni proszkowych, są dziś jednym z elementów budowania przewagi i stabilności działania. Dla wielu firm to już nie tylko opcja rozwoju, ale konieczność, by sprostać zmieniającym się wymaganiom rynku.
Red. PP



